Ta witryna wykorzystuje pliki cookie
Close
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies
CZ
PL
Środa, 21 Listopada 2018 r.


 Urząd Miasta i Gminy Mirsk
 plac Wolności 39
 59-630 Mirsk
 tel. 75 64 70 440,   fax. 75 64 70 469
 Godziny pracy: poniedziałek - piątek
  7.30 - 15.30

Użytkowników on-line: 27 Zalogowanych: 0
WSPÓLNA SESJA TRZECH RAD
A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisane przez: rkuzniar


WSPÓLNA SESJA TRZECH RAD

We wtorek, 14 listopada kilka minut po godzinie czternastej, w sali miejskiej w Mirsku, rozpoczęła się wspólna sesja Rady Miejskiej Gminy Mirsk, Rady Miejskiej Świeradowa Zdroju i Rady Miejskiej Gminy Gryfów Śląski. Tematem sesji było odtworzenie Kolei Izerskiej, czyli linii kolejowej Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów Zdrój. W sesji oprócz radnych i burmistrzów trzech zainteresowanych gmin uczestniczyli przedstawiciele władz powiatów lwóweckiego i lubańskiego, przedstawiciele Samorządu Województwa Dolnośląskiego, Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, czy Polskich Kolei Państwowych. Zarząd Województwa Dolnośląskiego reprezentował Jerzy Michalak, Departament Infrastruktury UMWD reprezentował dyrektor Wojciech Zdanowski, Koleje Dolnośląskie - prezes Piotr Rachwalski, a PKP S.A Kamila Wieczysta - Zastępca Dyrektora Oddziału ds. Obrotu Nieruchomościami i Monika Dłubak - Naczelnik Wydziału Współpracy z Samorządami.

Andrzej Jasiński burmistrz Mirska powiedział: – Przede wszystkich chcielibyśmy uzyskać pisemne zobowiązanie, deklarację Marszałka Województwa Dolnośląskiego, co do realizacji tego zadania. Chcielibyśmy, żeby marszałek zauważył, że samorządy tego chcą, oczywiście na określonych zasadach i warunkach, bo samodzielnie tego zadania nie jesteśmy w stanie zrealizować i potrzebujemy właśnie takiego partnera jak Samorząd Województwa Dolnośląskiego. My jesteśmy teraz na etapie przejmowania działek kolejowych. Mamy deklaracje, że w przyszłym roku, w pierwszym półroczu powinno się udać zakończyć to działanie i przekazane zostaną nam te działki. Potrzebujemy natomiast, żeby Sejmik Województwa Dolnośląskiego uwzględnił to zadanie, jako zadanie kluczowe do dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego. Moje stanowisko jest jednoznaczne. My, jako samorządy nie jesteśmy w stanie zarządzać i utrzymywać tej linii. Wystarczy, że będziemy utrzymywali dworce kolejowe. Oczywiście one nie muszą wyglądać tak jak wcześniej. To nie musza być wielkie molochy, raczej poczekalnia i kasa biletowa. Liczymy, że marszałek linię odda w zarządzanie Kolejom Dolnośląskim.

Natomiast Olgierd Poniźnik burmistrz Gryfowa Śląskiego w swojej wypowiedzi podkreślił: – My jesteśmy stacją typowo przesiadkową. Przyjeżdżają do nas podciągi z Görlitz i ze Zgorzelca. Linia ta będzie elektryfikowana w przyszłym roku na odcinku od Lubania do Zgorzelca i liczymy na to, że turysta w Gryfowie się zatrzyma, Mówił, iż nie chce stawać na przeszkodzie sąsiadom, bo bez udziału Gryfowa ani Mirsk, ani Świeradów tego nie zrobią. Burmistrz Gryfowa zdaje sobie natomiast sprawę, iż główne korzyści z tej linii będzie czerpać Świeradów Zdrój:  Nie jest prawdą, że tą linią będą jeździć nasi mieszkańcy, bo w zasadzie to 15 uczniów dojeżdżających do szkoły. To nie jest jakaś znaczna liczba. Jeżeli natomiast chodzi o dojazd do pracy to teraz pracujący w gastronomi czy w hotelarstwie muszą być dyspozycyjni i pracują w różnych godzinach. To nie jest jak w fabryce, że pojadą na 7 i wrócą o 15. Tak, że te dwa argumenty, o których mówi Świeradów, nie do końca są trafne. Jedyna atrakcja to atrakcja turystyczna. Chociaż też nie brakuje w Gryfowie głosów, że lepiej zrobić ścieżkę rowerową, która nie wymaga później utrzymania.
 
Pozytywnie o reaktywacji połączenia do Świeradowa Zdroju wypowiadał się Robert Skrzypek Przewodniczący RGiM Gryfów Śląski: Zrodził się pomysł połączenia Gryfowa Śląskiego, Mirska i Świeradowa Zdroju jedną linią kolejową. Otwiera to perspektywy turystyczne, a być może i w przyszłości handlowe. Robert Skrzypek, jednoznacznie stoi na stanowisku, iż warto dołożyć do rewitalizacji tej linii, jednak jej dalsze utrzymanie powinno być w gestii województwa i Kolei Dolnośląskich. Radny jest zdecydowanie przeciw dotowaniu utrzymania linii z budżetu gminy Gryfów Śląski. Tożsame stanowisko przedstawia Burmistrz Olgierd Poniźnik – My, jako Gryfów mamy takie uzgodnienia z Radą, że dajemy wkład własny na realizację (15%), ale nie chcemy później ponosić kosztów realizacji.

Na wstępie sesji zgromadzeni mieli okazję wysłuchać informacji przygotowanych przez inicjatorów tego spotkania radnych: Artura Kotlarka ze Świeradowa Zdroju i Bogusława Nowickiego z Mirska a dotyczących historii Kolei Izerskiej. Następnie obszerne informacje dotyczące m.in. podobnych linii kolejowych, które po rewitalizacji ożywiły region zaprezentował profesor Jacek Potocki z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, który przekonywał, iż w przypadku Kolei Izerskiej rewitalizacja tej linii jest dużą szansą dla całego regionu.

Roland Marciniak Burmistrz Świeradowa Zdroju, w krótkim wystąpieniu pochwalił się darmową komunikacją autobusową, która z powodzeniem funkcjonuje nie tylko w mieście, ale także miejscowościach ościennych i wozi mieszkańców oraz turystów także do Czech. Burmistrz Świeradowa Zdroju zwrócił uwagę na prężnie rozwijające się w mieście usługi hotelarskie i gastronomiczne, które w najbliższych kilku latach mają dać zatrudnienie ponad tysiącu osobom. Burmistrz Marciniak apelował – szczególnie do burmistrza i radnych z Gryfowa Śląskiego – żeby nie zaprzepaszczać szansy na odtworzenie tej linii.

Wszyscy uczestnicy spotkania z niecierpliwością oczekiwali wystąpienia Jerzego Michalaka członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego. Pan Michalak przyznał, iż jest za rewitalizacją małych linii kolejowych takich ja ta z Gryfowa Śląskiego do Świeradowa Zdroju i złożył, również w imieniu nieobecnego Marszałka Województwa Dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego, jasne deklaracje: Jest teraz czas na to, żeby przejmować i rewitalizować  linie kolejowe, które z różnych powodów zostały zapomniane, zostały zdemontowane, czy też przeszły proces daleko idącej degradacji technicznej. Mamy na te cele różne projekty. W skali województwa ok. 250 mln złotych. Taka jest pula z Regionalnego Programu Operacyjnego. I skłaniamy się bardzo mocno ku temu, żeby dofinansowywać takie małe, lokalne linie. Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, zadeklarował, że jeżeli po otrzymaniu od DSDiK raportu technicznego, w którym koszty rewitalizacji Kolei Izerskiej będą zbliżone do kwoty ok. 30 mln złotych to Zarząd Województwa podejmie pozytywną decyzję, żeby na taki projekt znaleźć dofinansowanie z dolnośląskiego RPO. Drugą ważną deklaracją, jaka padła z ust Jerzego Michalaka jest ta dotycząca utrzymania linii już po jej odbudowaniu. Jednym z pomysłów na niskie koszty funkcjonowania przewozów, a tym samym opłacalność jest wprowadzenie tzw. motoraczków, czyli lekkich składów podobnych do tramwajów, które spalają 1/5 paliwa potrzebnego szynobusom.

Efektem sesji było podpisanie listu intencyjnego, który jest wstępnym porozumieniem lokalnych władz i władz województwa w sprawie odtworzenia linii Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów Zdrój. Wśród deklaracji wymienionych w liście są ze strony Samorządu Województwa Dolnośląskiego te dotyczące umieszczenia inwestycji na liście projektów przewidzianych do dofinansowania z RPO, a ze strony samorządów Gryfowa Śląskiego, Mirska i Świeradowa Zdroju te dotyczące przejęcia mienia od PKP oraz dofinansowania odbudowy tej linii z budżetów gmin w proporcjach Gryfów Śląski: 500 tys. zł, Mirsk: 500 tys. zł i Świeradów Zdrój 2 mln złotych.


Galerie powiązane z artykułem:
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego